Strona główna - Wspomnienia


Wspomnienia - Zygmunt Nowotarski - Drużyny podwórowe

 Wielkie imprezy piłkarskie mają swój niepowtarzalny urok, ale również zmagania drużyn podwórkowych pozostawiają niezatarte .ślady w pamięci ich uczestników. Najpierw przypominają młodzieńcze. beztroskie lata a potem tych, którzy tworzyli zgrany zespól a w życiu prywatnym świetną pakę.

 W okresie międzywojennym - jak wspomina Zygmnt Nowotarski - było w Cieszynie conajmniej 12 drużyn podwórkowych. Jego zdaniem najsilniejszy zespół nosił nazwę "Hakoa-Bas". Boisko swoje mieli na targowisku zwierzęcym, gdzie od czasu do czasu rozbijał namioty cyrk przyjeżdżający nad Olzę. Obecnie na tym terenie znajdują się baza i warsztaty samochodowe PKS. W drużynie tej najlepszymi piłkarzami byli bracia Zbigniew i Stanisław Badurowie. Dzielnie im asystowali, nieżyjący już Henryk Haratek, popularnie zwany "bacior", Stefan Gruszka i Edward Habarta.

 Drugim niezwykle mocnym zespołem byli chłopcy z ulicy Prysztackiej. Oni też dysponowali największym placem do gry w piłkę - można było na nim występować już w jedenastkę. Z obiektu tego korzysta obecnie młodzież z Zespołu Szkół Zawodowych. Wyróżniającymi się piłkarzami w tym "manszafcie" byli: Jugo Kudłacik, Karol Ciachotny, ("riise"). Jureczek Wasilewski, Franciszek Praszywka oraz bracia Chlebkowie, Kluzowie, Widzykowie i Lebiedzkowie. Reszta chłopców grała już na średnim poziomie.

 Kolejny zespół złożony był z piłkarzy mieszkających przy ul. Przykopa. Swoje boisko mieli tuż nad Olzą. przy moście "Jubileszowym". Nie zostało po nim ani śladu. W tym bowiem miejscu przechodzi Aleja Jana Łyska. Wyróżniającym się zawodnikiem był Tadeusz Rosner, mieszkający obecnie w Brzegu nad Odrą. W "manszafcie" tym grał również znany pingpongista Rudolf Szymik, a także Roman Roik, Otto Morcinek i bracia Samcowie.

 Swoją drużynę utworzyli też chłopcy mieszkający w bloku przy ulicy Błogockiej. Wyróżniali się tam tacy piłkarze jak bracia Macurowie i Smiecnowie. Boisko swoje mieli przy ul. Kraszewskiego. Obecnie już nie istnieje gdyż stoją na nim bloki mieszkalne.

 Zgrany zespół też tworzyli chłopcy mieszkający przy ul. Bielskiej. Mieli swój plac przy ul. Chrobrego, naprzeciw dawnej kostnicy. Do wybijających się graczy należeli bracia Chlołszkowie. Starszy nawet zmarł na boisku na zawal serca.

 Drużynę miał także Bobrek. Korzystali z boiska kolejowego, któro znajdowało się przy torach nad Bobrówką. Grały na nim także inne drużyny podwórkowe. Należało ono do większych placów. Można było na nim grać drużynami złożonymi z 9 piłkarzy. Dobrymi zawodnikami byli Heczko, Gil i Golik.

 Najmniejsze boisko mieli chłopcy z "Szajterówki". Znajdowało się pod nowym cmentarzem żydowskim naprzeciwko ogrodnika Biedrawy. Za ten "manszaft" grał E. Klocek, B. Kogut, E. Berger, bracia Biedrawowie, L. Popiołek i sam Szajter. Po boisku nie ma ani śladu.

 Chłopcy ze śródmieścia, pochodzący głównie z rodzin niemieckich, mieli swój zespól przy Placu Teatralnym. Grali na boisku TEV za kortami tenisowymi. Niektórzy piłkarze grali bardzo dobrze.

 Swoją drużynę i boisko miała także Kolonia. Trzon zespołu tworzyli starsi chłopcy, którzy niechętnie grali z młodszymi od siebie.

 Pastwiska też miały drużynę i boisko, które znajdowało się naprzeciw gospody "Korbasa". Wybijającym się piłkarzem w tym zespole był Franek.

 Drużyna z Ciężarówki, obecnej ul. Michejdy miała boisko między Fabryką Mebli Niemca i Skrzywanka. Był to plac niewielki, ale wygodny do gry nielicznych zespołów. Jak wspomina Z. Nowotarski często grajacy mieli kłopoty gdy piłka wpadła za ogrodzenie. Pilnujący pasieki dróżnik Borski dbał o to by nie deptać trawy gdyż wypasał tam swoje krowy. Pewnego razu rzucił nawet za grającymi siekierą gdy przechodzili przez plot. W drużynie tej występował Z. Nowotarski, po przerpowadzeniu się na ul. Zamkową. W "żelaznym" jej składzie grał znany powojenny bramkarz Edward Niedoba oraz R. Lipa, H. Szwarc. K. Szwarc, M. Niedoba, bracia Fabrowie a nawet kulawy Buba Walica. Tylko Nowotarski miał buty piłkarskie, które pożyczył mu kolega szkolny Karol Matula. Często jednak musiał je zrzucać gdyż domagali się tego koledzy grający w trepkach i boso.

 Przed przeprowadzką na ul. Zamkową Z. Nowotarski grał w zespole w którym etatowym bramkarzem był "Tinta" (Ludwig Halski - Hess) a występowali w nim Franciszek Huczała ("Wicek'"), Zdzisław Szaliński, Ernest Klocek, Henryk Czajkowski, bracia Kuchejdowie i Władysław Babiński. Zespół ten grał w takim zestawieniu do końca 1931 r. Potem rozleciał się. gdyż chłopcy wraz z rodzicami przeprowadzili się w inne rejony Cieszyna lub do innych miast.

Gdy jesienią 1933 r. Zaolzie zostało przyłączone do. Polski, wielu chłopców z centrum miasteczka zaczęło chodzić grać w piłkę za Olzę. Tam w pobliżu niedawnej rzeki granicznej był plac, który tętnił życiem od rana do wieczora. Chłopcy zamiast chodzić do szkoły lub pomagać rodzicom uganiali się za piłką. Zdecydowaną większość stanowili jednak mieszkańcy Cieszyna Zachodniego, którzy mieii bardzo dobry zespół. Grali w nim Chlebek, który podczas wojny zginął w obozie koncentracyjnym, Danel, bracia Piekarczykowie i bracia Skudrzykowie. Niestety, wojna przerwała te rozgrywki.

PAWEŁ CZUPRYNA

Kalendarz
Pazdziernik
Nd Pn Wt Sr Cz Pt So
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31
Zaloguj się
Uzytkownik nie zalogowany
Login:
Hasło:



Nie masz jeszcze konta?
Możesz sobie założyć. Jako zarejestrowany użytkownik będziesz miał kilka przywilejów.
Zapomniane hasło?
Sponsorzy
Galeria
Licznik

Stronę odwiedziło:21945 gości.
Dzisiaj (2019-10-21) stronę odwiedziło: 992 gości.
Wczoraj (2019-10-20) stronę odwiedziło: 1055 gości.

Copyright © 2003 - 2009 Dawid Paruzel | Design ph | kontakt | o stronie | mapa strony